Dokąd idziemy, kiedy znikamy

Isabel Minhos Martins

34,90  31,41 

 

Filozoficzne dywagacje i pytania nie należą tylko do zainteresowań osób dorosłych, co więcej prekursorami takich dyskusji zdecydowanie są dzieci.
Autorka z dużym szacunkiem właśnie do nich napisała tę książkę.
Czy można mówić o śmierci i przemijaniu bez użycia kluczowego słowa, czyli ŚMIERĆ?

Dzieciom można odpowiedzieć na każde pytanie, nie ma dla nich rzeczy niemożliwych do przyjęcia.
Potrzebny jest tylko albo aż pomysł na to, subtelność  oraz odpowiednia opowieść, która nie będzie wzbudzać lęku.
Taka jest właśnie ta opowieść.

Opis

Czy można zapytać świat, co się wydarzy z jego mieszkańcami?
Czy świat też się kiedyś skończy?
Kogo wtedy będzie można zapytać, co teraz będzie?

Filozoficzne dywagacje i pytania nie należą tylko do zainteresowań osób dorosłych, co więcej prekursorami takich dyskusji zdecydowanie są dzieci.
Autorka z dużym szacunkiem właśnie do nich napisała tę książkę.
Czy można mówić o śmierci i przemijaniu bez użycia kluczowego słowa, czyli ŚMIERĆ?
Dzieciom można odpowiedzieć na każde pytanie, nie ma dla nich rzeczy niemożliwych do przyjęcia.

Potrzebny jest tylko albo aż pomysł na to, subtelność  oraz odpowiednia opowieść, która nie będzie wzbudzać lęku.
Co się z nami dzieje po śmierci?
To pytanie wzbudza dużo emocji i wywołuje czasem u dorosłych gęsią skórkę, jest egzystencjalne i trwa od czasów, kiedy pojawiło się życie na Ziemi.

” Jeśli znikamy tak, że nikt tego nie zauważa, nie znikamy naprawdę. Aby coś zniknęło, ktoś musi to najpierw zobaczyć, a potem dostrzec, że już tego nie ma. Aby coś zniknęło, potrzeba zawsze dwóch.” Czy ktoś z Was myślał kiedykolwiek o przemijaniu w ten sposób?

Dokąd idą skarpetki, kiedy znikną? A kałuże, kiedy znikają? No jasne, idą do nieba! A chmury? Co się dzieje z nimi? „Zanim wrócą albo nie wrócą, czujemy ich obecność pod postacią cienia…” A słońce? A śnieg? A hałas? A kamienie? A piasek? Poszukajcie odpowiedzi na te te pytania, są zaskakujące, kojące i dające nadzieję, że nawet jeśli już przyjdzie czas, że znikniemy to nie będzie pustki po nas. „Bo Nic to zbyt puste miejsce, aby ktokolwiek tam był. Gdybyśmy poszli tam wszyscy, to już nie byłoby Nic, to byłoby mniej niż Nic.”

Coś niewypowiedzianego jeszcze ma ta książka, między jej wierszami poezja łączy się z prozą, przenika się, tańczy a czasem znika, żeby pojawić się w innej formie, czyli w ilustracjach prostych i bliskich dziecku.
Barwy nie są nachalne  ani zbyt intensywne, otulają tekst i dają także odpowiedzi.

Czasem odpowiedzi należy poszukać w najbliższym otoczeniu…
Piękna i mądra książka z innowacyjnym wręcz podejściem do tematu śmierci. Koi i daje spokój przynajmniej momentami.

 

 

 

 

 

Dodatkowe informacje

Waga 0.328 kg
Wydawnictwo

Kinderkulka

Ilustracje

Madalena Matoso

Ilość stron

48

Oprawa

Twarda

Pomagajka wiekowa

3-6, 6-8

Możesz lubić także…